fashion-2309519_1920

Brightening, lightening and whitening

Przeglądając oferty kosmetyków azjatyckich możemy bardzo szybko zwrócić uwagę na co stawiają tam kobiety. Prawie wszystkie produkty mają na celu rozjaśnienie cery. Na pudełkach znajduje się sformułowanie „whitening”, ale doskonale wiemy, że nie ma kosmetyków wybielających. Są to oczywiście produkty rozjaśniające, wyrównujące koloryt oraz rozświetlające. Azjatki są przewrażliwione na punkcie swojej karnacji. Chronią swoją skórę pod parasolkami, kapeluszami i przez cały rok stosują bardzo wysokie filtry UV. Na przykład typowa Japonka latem ma parasol, bardzo duże okulary przeciwsłoneczne, długie spodnie, długu rękaw lub rękawki bez palców, skarpetki. Bo według wschodnich kanonów piękna im jaśniejsza cera tym lepsza i bardziej atrakcyjna. Ale to nie tylko trendy, ochrona przed słońcem to także mądrość i świadomość szkodliwego działania promieni UV, a więc fotostarzenia.

Brightening (rozświetlający) – są to kosmetyki polecane głównie dla cery poszarzałej, dodają jej blasku praz poprawiają koloryt.

Lightening (rozjaśniający) – produkty skierowane głównie do walki z przebarwieniami pigmentacyjnymi.

Nie ma pomiędzy nimi wyraźnej różnicy. Kosmetyki rozświetlające mogą zawierać w swoim składzie tylko witaminę C. Rozjaśniające są bogatsze o inne surowce o działaniu lightening.

Idzie jesień, a więc idealny czas na walkę z plamami. Nie ma zbyt dużego kontaktu ze słonkiem. Po lecie nasza twarz i dekolt wymagają regeneracji, nawilżenia i  najczęściej właśnie rozjaśnienia. W gabinecie kosmetycznym możemy skorzystać z kuracji złuszczających za pomocą kwasów lub retinolu. Zabiegi te warto uzupełnić kosmetykami (serum, kremy, maski). Walka z przebarwieniami to bardzo długi i żmudny proces. Dodatkowo zniechęca fakt, że przy kolejnej ekspozycji na słońce plamy wyjdą na nowo. Dlatego tak często zwracam uwagę na używanie wysokich filtrów UV.

Jakich składników należy szukać w produktach przeznaczonych do pielęgnacji twarzy o działaniu rozjaśniającym? Oto lista surowców roślinnych:

  • wyciąg z tarczycy bajkalskiej (Scutellaria Baicalensis)
  • wyciąg z amli (Phyllanthus Emblica)
  • wyciąg z lukrecji (Glycyrrhiza Glabra)
  • wyciąg z morwy (Morus Alba)
  • wyciąg z kurkumy (Curcuma Longa)
  • wyciąg z zielonej herbaty (Camellia Sinensis)
  • wyciąg z aloesu (Aloe Vera)
  • wyciąg z mącznicy lekarskiej (Uva Ursi)
  • wyciąg z winogron (Vitis Vinifera)
  • wyciąg z piwonii (Peonia Suffruticosa)
  • wyciągi z owoców cytrysowych
  • wyciąg z rzeżuchy (Lepidium Sativum)
  • wyciąg z nasturcji (Tropaeolum Majus)
  • wyciąg z krwawnika (Achillea Millefolium)
  • wyciąg ze stokrotki (Bellis Perennis).

W INCI mogą też być wyszczególnione związki aktywne zawarte w surowcach lub otrzymane przemysłowo. Należą do nich np.: arbutyna, kwas azelainowy, niacynamid, pyknogenol, kwas linolowy i linolenowy, retinoidy, kwas fitowy, glutation, kwas kojowy, resweratrol, glukozamina, azeloglicyna, peptydy, izoflawony sojowe.

Często słyszę, że jesteście rozczarowane, że kuracje nie dają efektów i satysfakcji. Niestety, ponieważ złuszczamy naskórek, plamy które są głębiej (niewidoczne) pojawiają się i jest ich po prostu więcej. Ale to nie oznacza, że  zabiegi są nieefektywne. Wręcz przeciwnie – to oznacza, że dochodzi do usuwania martwych komórek. Trzeba to przeczekać i kontynuować terapię, odsłonięte plamy także ulegną złuszczeniu i z czasem zlikwidowaniu. Oczywiście musimy zdawać sobie sprawę, że niektórych hiperpigmentacji nie da się usunąć, ale na pewno można je rozjaśnić, a wyrównany koloryt to młodszy i zdrowszy wygląd skóry. Warto o to powalczyć!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *