jesien-blog

Layering na jesień i zimę czyli pielęgnacja „na cebulkę”

Właśnie tak! Ubieramy się „na cebulkę” i tę samą zasadę stosujemy w jesienno-zimowej pielęgnacji skóry. Największym problemem jest przesuszenie cery. Widzimy to na całej twarzy lub na najbardziej wrażliwych fragmentach typu okolice oczu, nosa i policzków. Wtedy włączamy dodatkową warstwę kosmetyków. Czasem wystarczy krem odżywczy, ale często konieczny jest produkt natłuszczający -wszystko zależy od rodzaju skóry i stopnia przesuszenia. W tym okresie roku można pomyśleć o masłach i olejach roślinnych, jednak zwracajmy uwagę, by posiadały działanie łagodzące i wygładzające.

Zacznijmy od pielęgnacji porannej:

  1. Oczyszczanie/tonizowanie to etap obowiązkowy – jeżeli skóra po przebudzeniu nie jest tłusta wystarczy przetarcie płatkiem nasączonym hydrolatem lub tonikiem, w przypadku wydzielania dużej ilości sebum konieczne jest umycie twarzy produktem myjącym.
  2. Esencja roślinna i/lub serum to etap dodatkowy (choć osobiście traktuję jako obowiązkowy) –powinny zawierać składniki nawilżające typu kwas hialuronowy, wyciąg z lukrecji, panthenol, witaminy, proteiny roślinne. Serum lub esencję zawsze nakładamy na wilgotną skórę.
  3. Na przesuszone miejsca możemy nałożyć odrobinę masła lub oleju – to etap dodatkowy, nie każda cera tego wymaga.
  4. Krem na dzień czyli produkt z filtrem to etap obowiązkowy. Przy cerze suchej stosujemy metodę „krem na krem”, a więc najpierw krem odżywczy/natłuszczający, a dopiero na ten wklepujemy krem z filtrem. W ten sposób zabezpieczamy skórę przed przesuszeniem, mrozem i wiatrem.

Pielęgnacja wieczorna:

  1. Oczyszczanie/tonizowanie to etap obowiązkowy – delikatny produkt myjący lub olej.
  2. Tonizowanie (obowiązkowo) – tonik lub hydrolat o pH lekko kwasowym (kupując hydrolat zawsze zwracajcie uwagę na odczyn, bo tylko kwasowy nadaje się do tonizowania). Przy myciu olejami nie dochodzi za zaburzenia pH skóry – tutaj możemy stosować dowolny hydrolat, ponieważ tonizowanie nie jest niezbędne.
  3. Esencja roślinna i/lub serum to etap dodatkowy – taj jak pisałam wcześniej, dla mnie to etap obowiązkowy, ale oczywiście to moja opinia i sugestia. Proteiny, ceramidy, kwas hialuronowy, wyciągi roślinne, arbutyna, alantoina, witaminy – tego wszystkiego potrzebuje nasza skóra. Dlaczego w serum i dlaczego na wilgotną twarz? Ponieważ woda jest promotorem wchłaniania, sprzyja, a czasem nawet determinuje działanie składników zawartych w kosmetykach.
  4. Na jeszcze wilgotną od serum twarz nakładamy krem, który jak kołderka przykryje skórę i stworzy warstwę okluzyjną.
  5. Pamiętajcie o warstwie masełka lub balsamu na usta.

Tak zaopiekowana skóra będzie piękna i zdrowa przez całą jesień i zimę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *