Przygotowanie twarzy przed makijażem

Niech żyje bal! – czyli o tym jak przygotować skórę do makijażu

Niech żyje bal! A jakże – bawmy się i szalejmy w każdą sobotę karnawału! Brokat i intensywne kolory są nie tylko na naszych sukienkach – w tym okresie robimy też mocniejszy makijaż. Chcemy pięknie wyglądać i to przez całą noc, olśniewająco za każdym razem. Nasza twarz musi być przygotowana na trudy karnawału. Kolorowe kosmetyki nie spełnią oczekiwań jeśli cera nie będzie odpowiednio wypielęgnowana. Kolejne warstwy make-up tylko pogorszą sprawę, zrobi się nieestetyczna tapeta, która spowoduje, że będziemy wyglądać na zmęczone i starsze. Makijaż ma zakryć niedoskonałości, wyrównać koloryt oraz podkreślić piękno i witalność skóry. Twarz jest jak płótno dla malarza – musimy ją odpowiednio przygotować zanim przystąpimy do malowania. Musimy pozbyć się suchego naskórka, oczyścić ze wszelkich zanieczyszczeń, nawilżyć i odżywić. Dopiero na tak zadbaną skórę nakładamy makijaż, który sprawi, że będziemy wyglądać jeszcze piękniej.

pexels-photo-324655

Zawsze zachęcam Was do pielęgnacji wielowarstwowej (Pielęgnacja twarzy – obowiązek czy rytuał? Część I – Oczyszczanie i Pielęgnacja twarzy – obowiązek czy rytuał? Część II – Nawilżanie i Odżywianie). Wiem, że jest czasochłonna, ale warto choć kilka razy w tygodniu ją zastosować. Jeśli nie, to przed wielkim wyjściem, imprezą, balem to absolutny mus. Przygotowania zaczynamy 1-2 dni wcześniej. Są zwolenniczki peelingu i glinki na 2-3 h przed wyjściem, ale ja tego unikam. Peeling zwiększa krążenie w naczyniach krwionośnych, jest ryzyko szybszego wchłonięcia makijażu, a przede wszystkim gry kolorów, mogą powstać fragmenty (policzki, czoło), gdzie pojawią się rumieńce, inaczej mogą się zachowywać pigmenty w kosmetykach kolorowych. Peeling to obowiązkowy element w pielęgnacji, ale 1-2 dni wcześniej. Pozbywamy się w ten sposób drobnych suchych łusek, martwego naskórka, który pod wpływem pudru szybko staje się suchy i łuszczy się, skóra wygląda na zmęczoną i szarą. Złuszczenie martwych i suchych warstw naskórka ma bardzo duże znaczenie dla trwałości makijażu. Kosmetyki kolorowe będą się lepiej adaptować do skóry, lepiej się z nią “połączą”, twarz będzie wyglądać gładko. Polecam też maskę z glinki białej (kaolin). Glinka biała jest bardzo delikatna i odpowiednia dla każdej cery. Kremowa maseczka nie wysycha, nie musimy pilnować, by ją zwilżać wodą. Kaolin oczyści cerę, zmineralizuje ją i odżywi. Dodatkowe składniki, np. aloes, biała herbata, wyciąg z oczaru czy owoców granatu stymulują skórę do produkcji kolagenu, wyciszają i działają przeciwzapalnie. Oczywiście każdą pielęgnację rozpoczynamy od demakijażu. Mleczka, płyny micelarne, delikatne detergenty – wachlarz możliwości jest ogromny. Azjatki myją twarz mieszanką olejów, zgodnie z zasadą, że tłuszcz rozpuszcza tłuszcz. Oleje nadają się także do cery tłustej, wszystko zależy rodzaju olejów w produkcie. Tajskie kosmetyki do demakijażu nie bazują na olejach tłustych, nie pozostawiają tłustego filmu na twarzy, świetnie regulują wydzielanie sebum. Oleje nie zmieniają nam pH skóry. Ale jeżeli używacie detergentów (mydełka, pianki, żele) koniecznie musicie pamiętać o tonizowaniu – zasadowy odczyn sprzyja namnażaniu grzybów i bakterii, ponadto wysusza skórę. Przywracanie skórze kwasowego pH czyli tonizowanie to obowiązek.

Dobrze, mamy za sobą oczyszczanie, maseczkę z glinki i peeling. Na wilgotną twarz nakładamy serum (woda sprzyja absorpcji składników aktywnych). Pielęgnacja wielowarstwowa to kilka produktów nakładanych po sobie. Zaczynamy od tych, które mają najlżejszą formułę. Po serum czas na krem nawilżający i krem pod oczy. Na koniec nakładamy krem odżywczy. Pamiętajcie, że zdrowa i młodo wyglądająca skóra to także odpowiednia ilość wypijanej wody i snu… wiem, wiem – też mam z tym kłopot 🙁

woman-girl-young-beauty

Jeżeli przez imprezą byłyście w pracy lub na zakupach i musiałyście nałożyć pokład to przygotowanie do wyjściowego makijażu zaczynamy od dokładnego oczyszczania. Dzienny makijaż należy całkowicie usunąć. Nakładanie nowej warstwy podkładu na nieoczyszczoną twarz, na której znajduje się brud, kurz, sebum i stare warstwy kosmetyków jest nieestetyczne, tworzy się kolorystycznie niejednolita tapeta, co więcej mogą pozatykać się pory i powstać wypryski. Usuńcie także tusz do rzęs – nakładanie nowej warstwy na starą najczęściej skleja rzęsy, a po upływie czasu tusz może się zacząć kruszyć.  Oczyszczanie – tonizowanie – nawilżanie to znana triada. Przy nawilżaniu twarzy nie zapominajcie o kremie pod oczy. Jeśli borykacie się z opuchnięciami i sińcami sięgnijcie po krem z kofeiną. Kofeina pobudza cyrkulację krwi, zwiększa drenaż limfatyczny. Oczywiście krem musi być lekki, dobrze się wchłaniać, nie może przyczyniać się do spływania podkładu i korektora. Oczywiście krem pod oczy nie jest obowiązkiem, jednak sprawi, że drobne zmarszczki będą mniej widoczne. Jeśli nawilżymy je i spłycimy, podkład i korektor nie będą się tak bardzo w nich osadzać.

No i najważniejsze – krem nawilżający. Osoby o cerze tłustej absolutnie nie mogą pomijać tego etapu pielęgnacji – wydaje Wam się, że krem dodatkowo zwiększy efekt świecenia się. Niestety często to właśnie brak odpowiedniego nawilżenia dodatkowo zwiększa produkcję sebum. Nawilżanie to oczywiście krem pod oczy i krem przeznaczony do pielęgnacji całej twarzy. I tutaj dokładam jedną rzecz: maska na płachcie bawełny. Azjatyckie kosmetyki oferują nam całe bogactwo: śluz ślimaka, wyciąg z awokado, kolagen, proteiny, wyciąg z owoców granatu.. we wszystkich jest kwas hialuronowy, mnóstwo składników nawilżających i odżywczych. Możemy wybrać tę najbardziej odpowiednią. Przed imprezą to must have! Nakładamy na kilkadziesiąt minut i efekt gwarantowany. Maski doskonale sprawdzają się przed wielkim wyjściem, gdy skóra potrzebuje skutecznego odświeżenia, nawilżenia i przywrócenia zdrowego wyglądu. Odświeżają i dodają blasku, wyrównują koloryt, nawilżają, zmiękczają, wygładzają i łagodzą podrażnienia.

Każda z nas chciałaby wyglądać świeżo i promiennie. Stosujemy różne metody i triki aby taki wygląd osiągnąć. Pomocy szukamy głównie w makijażu, czyli sztuce upiększania twarzy.
Niestety zapominamy, że aby makijaż dobrze się trzymał i pełnił swoją funkcję, najpierw musimy zapewnić naszej skórze odpowiednią pielęgnację. Jestem przekonana, że tajska formuła dbania o cerę i tajskie kosmetyki taką pielęgnację zapewnią. Azjatki trochę inaczej postrzegają piękno, przede wszystkim pielęgnacja, a makijaż tylko dla zamaskowania niedoskonałości plus ochrona przed słońcem. Warto spró
bować i …. niech żyje bal! 😉

2 dni przed imprezą

  1. oczyszczanie

  2. tonizowanie

  3. peeling

  4. serum do twarzy

  5. krem pod oczy

  6. krem nawilżający

  7. krem odżywczy

1 dzień przed imprezą

  1. oczyszczanie

  2. tonizowanie

  3. maska kremowa z glinką białą

  4. serum do twarzy

  5. krem pod oczy

  6. krem nawilżający

  7. krem odżywczy

przed makijażem

  1. oczyszczanie

  2. tonizowanie

  3. maska na płachcie bawełny

  4. serum do twarzy

  5. krem pod oczy

  6. krem nawilżający

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *