Wiosenna pielęgnacja skóry

butterfly_fkmx_pku_cropped_light
Wiosną dbamy o skórę!

Mamy wiosnę! Czekałyśmy na nią całą długą zimę, opatulone w grube swetry z golfem, z herbatą w ręku, w pobliżu buchających suchym powietrzem grzejników. Czapki i szaliki, warstwy polarów i kurtek…

Ale to już za nami! Mamy wiosnę, słońce zaczyna pieścić promieniami, nasza skóra zaczyna oddychać.. I tutaj chwila refleksji – mróz i zimowy wiatr, kaloryfery, czapki i ciepłe ubrania pozostawiły nam w spadku matowe włosy, odwodniony naskórek, szarą i zmęczoną cerę, wypryski i spierzchnięte usta,. Koniecznie trzeba wdrożyć plan naprawczy.

closeup-bee-on-yellow-flower_hwtgsqjd3zg_cropped

Wiosenne porządki rozpoczynamy od peelingu

Martwy naskórek, który powstaje w procesie naturalnego regenerowania skóry, powoduje nierówności, uczucie chropowatości, zatyka pory, daje efekt zabrudzenia skóry oraz blokuje przenikanie w głąb naskórka substancji czynnych zawartych w stosowanych kosmetykach. Trzeba go usuwać – to zasada Nr 1 w pielęgnacji skóry, a wiosną to wręcz obowiązek.

Jeśli chcemy mocniejszego efektu, bardziej dogłębnego oczyszczania, stosujemy peelingi solne. Kryształki soli oczyszczają, poprawiają mikrokrążenie, dotleniają skórę, działają przeciwzapalnie i dezynfekująco. Na skórze tworzy się płaszcz solny, który poprzez działanie osmotyczne wspomaga nawilżanie skóry.

Wiosną wyjmujemy z szafy sukienki, odsłaniamy ramiona, dekolt i nogi. Peeling solny przed kąpielami słonecznymi czy seansem w solarium to konieczność. Po pierwsze, odświeżony naskórek opali się szybciej i ładniej. Równiutki odcień, bez efektu „brudnej opalenizny” to drugi powód, który powinien nas przekonać. Regularne złuszczanie to także niezbędny element walki z problemem wrastających włosków.

Sól morska w peelingach zawieszona jest w oleju, np kokosowym. Po zastosowaniu, oprócz płaszcza solnego, na skórze pozostaje delikatna powłoka olejowa – nie zmywajcie jej mydłem. Olej kokosowy nie pozostawi na Waszej skórze obciążającej tłustej warstwy. Będzie optymalizował efekt nawilżenia, skóra będzie mięciutka i odżywiona, będzie aksamitna w dotyku, a Wy poczujecie się zadbane i rozpieszczone.

Jeśli nie przekonałam Was do soli sięgnijcie po peeling kremowy. Są to produkty oparte są na naturalnych drobinkach ścierających takich jak np. sproszkowana skórka kokosowa, popiół bambusowy, sproszkowana trawa cytrynowa  i rozdrobniony ryż. Zwracajcie uwagę na składy. Peeling to nie tylko składnik ścierający. Kremowa kompozycja kosmetyku powinna zawierać naturalne oleje roślinne (olej jojoba, olej kokosowy, olej ryżowy), witaminę E, tak aby wykazywała silne właściwości nawilżające. 

Oczywiście nie zapominamy o twarzy. Do peelingu twarzy polecam kawę z dodatkiem np. sproszkowanych owoców amli. Obie rośliny stosowane są od wieków jako środki odmładzające i oczyszczające skórę. Przywracają zmęczonej i szarej cerze blask, rozjaśniają przebarwienia i blizny potrądzikowe. Do tego ekstrakt z tamaryndowca, stosowany przez Tajki w celu rozjaśnienia i rozświetlenia cery. Kawa pobudza krążenie krwi, wspomaga walkę z cellulitem poprzez przyspieszanie usuwania toksyn z organizmu. Taki peeling kawowy, kosmetyk tajski o oryginalnym składzie, śmiało można stosować na uda i pośladki, to idealny sposób na przygotowanie się do lata i urlopu na plaży. 

mg-9i5a9437_cropped

Olejowanie włosów

Czapki i suche zimowe powietrze bardzo niekorzystnie wpływają na kondycję naszych włosów. Są matowe, szare, skłonne do wypadania i rozdwajania na końcach. Po zimie włosy mogą mieć skłonność do przetłuszczania. Warto pomyśleć i przekonać się do olejowania.
Sam zabieg nie jest skomplikowany. Najprościej jest zastosować olejowanie na sucho. Aplikujemy olejek na całej długości włosów, również na skórę głowy i pozostawiamy na przynajmniej 45 minut. Następnie myjemy włosy szamponem, jeżeli pojawia się problem z domyciem olejku emulgujemy go odżywką do włosów. Dla widocznych efektów, zabieg musimy powtarzać minimum 1 w tygodniu.

Osobiście uważam, że druga metoda – olejowanie na czystą skórę głowy i wilgotne włosy – jest bardziej skuteczna i zdecydowanie łatwiejsza, ponieważ olejki lepiej rozprowadzają się po wilgotnych i ciepłych włosach.

Czas, na jaki pozostawicie olej na włosach jest kwestią indywidualną. Może to być 30 minut, 3 godziny, a nawet cała noc. Od Was samych zależy również czy nałożycie olej na całe włosy, łącznie ze skórą głowy, od połowy czy tylko na same końcówki. Minimum raz w tygodniu, optymalnie 3 razy lub częściej, w zależności od potrzeb, ale tak, żeby nie przeolejować włosów, bo wtedy skutek będzie odwrotny od zamierzonego. Obserwujemy swoje włosy, ich reakcję po zabiegu i indywidualnie dostosowujemy częstotliwość i sposób aplikacji.

Bazą dobrego kosmetyku do włosów powinien być olej kokosowy. Jest to jedyny olej, który posiada zdolność wnikania w głąb włosa. Cebulki są odżywione, pobudzone do regeneracji, a łuska jest zamknięta. Włosy stają się miękkie, sprężyste i lśniące. Do tego obowiązkowo olejki eteryczne, np. olejek otrzymywany z owoców amli. Świetnie sprawdza się także ekstrakt shikakai. Te dwie rośliny są tradycyjnymi indyjskimi substancjami wzmacniającymi włosy, nadającymi połysk i puszystość, wspomagającymi ich wzrost oraz pogłębiającymi kolor. Jeżeli borykacie się z łupieżem to szukajcie oleju, który ma w składzie olejki z wąkroty azjatyckiej i drzewa herbacianego  – odkażają, dezynfekują skórę głowy oraz wspomagają walkę z tą męczącą przypadłością. Dla włosów łaskawe są także olejki z bergamoty, rozmarynu, imbiru, trawy cytrynowej, kafiru i rycynowy. Czy kosmetyki tajskie są dobre na włosy? – wystarczy popatrzeć na piękne, lśniące włosy Azjatek.

crocus_g1jc1u5u_cropped

Olejowanie twarzy

Jak wygląda metoda OCM (Oil Cleansing Method)? Polega ona na usuwaniu zanieczyszczeń i oczyszczaniu twarzy przy użyciu mieszanek naturalnych olejów roślinnych nie uszkadzając jednocześnie bariery lipidowej skóry, jak często ma to miejsce w przypadku użycia żeli do mycia twarzy zawierających detergenty. Skąd się wzięła i jaką ma genezę? Na metodzie OCM oparta jest filozofia pielęgnacji skóry w Azji. Kosmetyki z Tajlandii w swoim szerokim wachlarzu asortymentowym posiadają całą gamę różnych produktów olejowych, przeznaczonych do oczyszczania i masażu skóry twarzy.

Olejek do twarzy powinien w delikatny sposób nawilżać i odświeżać cerę, oczyszczać, usuwać z nadmiar sebum i zwężać pory. Bazą jak najbardziej może być olej kokosowy – wnikając w skórę odżywia ją, nawilża i wygładza. Do tego olejek z drzewa herbacianego – działa antybakteryjnie, sprzyja zwalczaniu krost i trądziku. Olejek z geranium w połączeniu z olejem kokosowym znacznie przyspiesza gojenie i rozjaśnianie blizn. Antyoksydacyjnie i przeciwzmarszczkowo działa np. olejek ze słodkiej pomarańczy. Warto go mieć w swoim oleju do OCM czy masażu twarzy. Do skóry mieszanej i tłustej dodałabym olejek kadzidłowy, który ma właściwości ściągające, regeneracyjne i przeciwzmarszczkowe.  Skóra po takim zabiegu jest gładka, miękka i rozświetlona. OCM nie musicie stosować codziennie. Nadmiar oleju usuwamy bawełnianym ręczniczkiem namoczonym w gorącej wodzie. Resztki – w zależności od preferencji i indywidualnych potrzeb skóry – albo zostawiamy (ja tak robię, ponieważ w ten sposób idealnie uzupełniam płaszcz hydrolipidowy) albo zmywamy delikatnym detergentem. Pamiętajcie tylko, że jeżeli detergent to koniecznie oczyszczanie kończymy tonikiem, którego zadaniem jest przywrócenie fizjologicznego pH.

Intensywna pielęgnacja twarzy, włosów i ciała to oczywiście ważny i konieczny element wiosennych porządków. Ale żeby wyglądać zdrowo i pięknie, żeby z uśmiechem i pewnością siebie przywitać lato, szorty, bikini dopisujemy do planu działania kilka niezmiernie istotnych punktów:

  • zweryfikować jadłospis i krytycznie przejrzeć zawartość lodówki

  • odkurzyć rower, odkopać rolki

  • codziennie robić deskę – płaski brzuszek i smukła talia to podstawa

  • uśmiechać się ! 🙂 

Powiązane produkty: